Biuletyn Porozumienia 'Biblioteka z Horyzontem
Pierwsza strona
Warto wiedzieć

Mirosława Mocydlarz
Udostępnianie informacji naukowej na nośnikach elektronicznych


6.7. Metody udostępniania informacji naukowej (pełnotekstowej) w formie elektronicznej.

Zadanie nabywania, przechowywania należy do bibliotek, które początkowo udostępniały dokumenty w czytelniach. Gdy drukowanie książek stało się tańsze, biblioteki wprowadziły możliwość wypożyczania niektórych z nich. Równolegle rozwijały się komputerowe systemy informacyjne. W latach 70-tych w USA istniały w bibliotekach wyższych uczelni terminale, z których możliwe było przeszukiwanie baz danych. Rewolucję przyniosły lata 90-te dzięki rozpowszechnieniu sieci komputerowych, mikrokomputerów i CD-ROM-ów. Lokalne, rozległe sieci, z supersiecią Internet umożliwiły połączenie za pomocą łącza telefonicznego każdego miejsca. CD-ROM-y z kolei stały się pojemnym i wygodnym nośnikiem, powszechnie używanym przez producentów baz danych. Instalowanie w bibliotekach terminali i mikrokomputerów zapewniających dostęp do systemów informacyjnych jest możliwe (wzgląd finansowy) w większości bibliotek naukowych. Można z pewnością stwierdzić, że w ostatnich latach szybki rozwój informatyki znalazł niezwykle silny rezonans w polskich bibliotekach naukowych.


6.7.1. Dostęp do zasobów bibliotecznych wewnątrz budynku poprzez sieć lokalną LAN.

Biblioteka może w różny sposób udostępnić swojemu czytelnikowi zgromadzone zbiory. Najbardziej powszechnym jest dostęp wewnątrz budynku samej biblioteki, w czytelni poprzez sieć lokalną, w jakiej komputery się znajdują. Jednak ze względu na bezpieczeństwo zarówno zbiorów bibliotecznych jak i małych tymczasowych zbiorów użytkowników bibliotek dostęp do stacji roboczych w czytelni winien być ograniczony. Każdy użytkownik biblioteki (np. student) powinien przed rozpoczęciem sesji zarejestrować się w systemie, tj. najpierw powinna nastąpić identyfikacja użytkownika poprzez podanie jego osobistego identyfikatora a następnie powinien mieć miejsce proces sprawdzenia tożsamości użytkownika - uwierzytelnianie. Użytkownik podaje hasło (musi się składać z co najmniej sześciu znaków: litery i cyfry), które musi być trudne do odgadnięcia ale łatwe do zapamiętania. Jeżeli wszystko jest dobrze wprowadzone wówczas system pozwala użytkownikowi na rozpoczęcie sesji i dostęp do zasobów biblioteki: na krążkach CD-ROM czy poprzez linki do stron wydawców a dalej do zbiorów, na które licencję zakupiła biblioteka. Jeżeli biblioteka posiada tzw. specjalne zbiory, które mogą być udostępnione tylko wybranym użytkownikom (np. pracownicy naukowi) to dostęp z terenu uczelni może być umożliwiony poprzez wprowadzenie dodatkowego np. hasła znanego tylko administratorowi systemu i użytkownikowi. Ma więc tutaj miejsce proces autoryzacji, tj. przydzielania praw dostępu użytkownikowi na podst. wiedzy (dodatkowe hasło) i stanu posiadania (karty magnetyczne i chipowe) oraz na podstawie cech użytkownika (wzorzec głosu, wzorzec siatkówki oka, podpisu cyfrowego) pozwalające na wykonanie określonych operacji.
Poza tym istnieje wiele innych systemów informacyjnych w lokalnych sieciach komputerowych. W środowiskach akademickich są to systemy ogólnouczelniane oraz systemy mniejsze np. takie które obsługują użytkowników konkretnej specjalizacji. Obecnie większość wyższych uczelni posiada sieci komputerowe połączone z siecią NASK. Na tej podstawie nie można jednak powiedzieć, że użytkownik posiada porównywalne możliwości korzystania z usług informacyjnych do tych jakie są dostępne w USA czy w Anglii.


6.7.2. Dostęp do zasobów spoza budynku biblioteki poprzez sieć miejską MAN.

Korzystanie w ramach środowiska naukowego z baz znajdujących się na serwerze powinno być bezpłatne, ewentualnie powinno wymagać bezpłatnego zainstalowania na komputerach PC odpowiedniego programu klienta działającego zarówno pod kontrolą systemu operacyjnego Windows 95, 98 jak i Windows NT Client, z którego jest dostęp do miejskiej sieci komputerowej. Na dzień dzisiejszy w bibliotekach powinna (jest) być możliwość dostępu bezpłatnego do zgromadzonych zasobów. Często jednak istnieje sytuacja, że tylko pracownicy mają taki dostęp (identyfikator i hasło użytkownika oraz filtracja adresów IP) a jeżeli chodzi o użytkowników, to jest on niemożliwy poza dostępem z budynków zawierających sieć podłączoną do sieci miejskiej. Choć i to nie zawsze ma miejsce bowiem okazuje się, że dostęp ten mają ograniczony z powodu nie posiadania określonych prawd dostępu. W elektronicznej sieci komputerowej powinno być to zorganizowane w następujący sposób: jeżeli w lokalnym systemie nie ma bazy danych z interesującej dziedziny, to poprzez sieć znajduje potrzebne mu informacje w regionalnym, dziedzinowym czy innym systemie na terenie kraju utrzymywanych przede wszystkim na serwerach przyłączonych do sieci NASK. Odpowiednich baz danych dostarczali by zarówno krajowi jak i zagraniczni producenci na podst. umów licencyjnych przy założeniu, że opłaty te nie powinny ograniczać dostępu do tych baz a koszty pokrywałaby albo biblioteka albo uczelnia.


6.7.3. Dostęp do zasobów bibliotecznych zgromadzonych na CD-ROM-ach.

Upowszechnianiu nowych technologii towarzyszy bardzo gwałtowny rozwój usług informacyjnych. Przede wszystkim jednak bardzo szybko rośnie liczba baz danych już nie tylko bibliograficznych ale i pełnotekstowych na CD-ROM-ach. Jest to min. powodem silnej konkurencji miedzy ośrodkami, które prowadzą usługi informacyjne za pośrednictwem sieci komputerowych i starają się zapewnić oferowanym przez siebie bazom danych uniwersalność, rozszerzając nieustannie zakres tematyczny, i ich różnorodność (np. Dialog, STN, NewsNet). Inne z kolei skłaniają się ku wybranym kategoriom użytkowników (OCLC - humanistyczne bazy danych). W skutek tego biblioteki oferują swoim użytkownikom coraz więcej bogatych informacji prawie z każdej dziedziny nauki prenumerując aktualne bazy danych. W skali całego kraju jest to ponad 200 tytułów. Bazy danych na CD-ROM-ach są udostępniane na dedykowanych komputerach zlokalizowanych w czytelni biblioteki i są bezpłatnie dla wszystkich użytkowników biblioteki (posiadających kartę użytkownika uprawniającą do korzystania ze zbiorów biblioteki) oraz pracowników naukowych. Na specjalnie przygotowanych w tych celach stanowiskach można przeglądać materiały na ekranie komputerowym lub w postaci wydruku komputerowego czy pliku na dyskietce 1,44 MB po zarejestrowaniu się w systemie (identyfikator i hasło). W przyszłości każda biblioteka powinna jednak zapewnić możliwość wypożyczania pełnotekstowych baz danych dostępnych na CD-ROM-ach swoim użytkownikom. Wiązałoby się to oczywiście z wprowadzeniem odpowiednich zabezpieczeń i rejestracji wypożyczeń i zwrotów.
Jednak przy większej liczbie chętnych pojawia się problem dostępu do samego stanowiska. Wprowadza to utrudnienia i stratę cennego czasu. W tej sytuacji coraz więcej bibliotek zabiega o zorganizowanie sieciowego dostępu lokalnego do baz danych na CD-ROM-ach, a tym samym likwidację niedogodności (rezerwacje, kolejki, strata czasu). Od strony technicznej jest to proste do zrealizowania i ogranicza się do włączenia do sieci komputerowej serwera obsługującego bazy danych. Pojawiają się jednak trudności finansowe związane z zakupem serwera i licencji (zakres terytorialny, rodzaj użytkowników, maksymalna liczba użytkowników, itp.) na sieciowe udostępnianie baz danych. Dostęp bowiem bezpłatny spoza budynku biblioteki do sieciowych baz danych biblioteka może zapewnić tylko dla pracowników naukowych uczelni poprzez identyfikację nazwy użytkownika i hasła oraz adresu IP komputera. Odnosi się to jednak tylko do użytkowników (pracowników naukowych), którzy posiadają na uczelni swoje stałe komputery, na których pracują. Pozostali użytkownicy mogą mieć dostęp jeżeli są to bazy przeznaczone do użytku publicznego, w innym wypadku nie ma dostępu, gdyż jest to związane z możliwością złamania praw własności intelektualnej i umów licencyjnych na korzystanie z baz.


6.7.4. Połączenia (linki) do sieciowych publicznych zasobów bibliotek przy wykorzystaniu stron domowych WWW oraz dostęp on-line do źródeł informacji.

Przyjmując za początek datę 17 sierpnia 1990 r. - przesłanie e-mailem pierwszej wiadomości do Centrum Obliczeniowego Uniwersytetu Warszawskiego, w chwili obecnej można mówić o dziesiątej rocznicy użytkowania Internetu, którego znaczenie zaczęło wzrastać z chwilą rozbudowy infrastruktury telekomunikacyjnej, wyposażenia bibliotek w komputery oraz tworzenia i udostępniania zasobów informacyjnych. Jednym z elementów świadczących o wykorzystaniu tego narzędzia jest min. tworzenie przez biblioteki naukowe własnych stron WWW w celu publicznego udostępniania wybranych zbiorów. Użytkownicy tych bibliotek korzystają bowiem, poza usługami poczty elektronicznej, przeważnie z informacji udostępnianych przez biblioteki poprzez ich strony domowe oraz poprzez zbiór odsyłaczy (linków) do stron domowych innych polskich bibliotek i katalogów dostępnych w Internecie. Dlatego też Internet oraz strony WWW mają wielkie znaczenie w rozpowszechnianiu informacji także naukowej. Jednak jak wynika z badań bibliotek (naukowych, dydaktycznych, instytutowych, państwowych, niepaństwowych, publicznych, itp.) przeprowadzonych w okresie od marca 1999 do marca 2000 r. na terenie Polski we wszystkich województwach aktualne połączenia internetowe mają biblioteki z 58 miejscowości w kraju, zwłaszcza jednak biblioteki państwowych wyższych uczelni w największych miastach Polski. Wynika to także ze słabej kondycji finansowej innych typów bibliotek. Miejscowości w Polsce podzielono na cztery grupy w zależności od liczby mieszkańców. Zestawienie liczby bibliotek w poszczególnych grupach miejscowości ukazuje tabela 3. i wykres 5.100


Tabela 3. Liczba bibliotek.

Miejscowości w tys. mieszkańców

Liczba bibliotek

Liczba miejscowości

I. > 500

136

5

II. 100-500

100

26

III. 50-100

11

11

IV. < 50

20

16


Powyższe zestawienia są konieczne, gdyż są podstawowym źródłem informacji polskich bibliotekarzy oraz wszystkich zainteresowanych dotarciem do internetowych zasobów związanych z nauką i kulturą.



Wykres 5. Liczba bibliotek w Polsce.

Najwięcej stron internetowych domowych (136) znajduje się w miastach, gdzie ulokowane są największe ośrodki akademickie (Warszawa, Kraków, Poznań, Łódź, Wrocław) prezentujące swoje strony internetowe i udostępniające wybrane informacje naukowe (także pełnotekstowe, np. materiały konferencyjne). W drugiej grupie 26 miejscowości jest 100 bibliotek dużych miast wojewódzkich i ośrodków akademickich (Katowice, Gdańsk, Szczecin, Bydgoszcz, Toruń, itp.). Nowym zjawiskiem jest pojawienie się bibliotek wyższych szkół niepaństwowych. W trzeciej grupie jest 11 bibliotek ale tylko jedna ma podłączenie do Internetu w danej miejscowości i są to także biblioteki uczelni państwowych (Siedlce, Stalowa Wola, itp.). Czwarta grupa to biblioteki funkcjonujące w małych miastach i są to przede wszystkim biblioteki, które uzyskały podłączenie do Internetu dzięki obecności na ich terenie instytutów badawczych, zwłaszcza PAN. W tej grupie są nieliczne biblioteki muzeów czy biblioteki publiczne i pedagogiczne. Liczbę bibliotek w poszczególnych województwach pokazuje wykres 6 oraz mapa Polski - rysunek 3.101

Wykres 6. Liczba bibliotek w poszczególnych województwach.
Najwięcej bibliotek jest podłączonych do Internetu w województwie mazowieckim (70). Najmniejszą ilość bibliotek, które mają swoje strony WWW i udostępniają materiały ma województwo lubuskie (3 biblioteki w Zielonej Górze).


Rysunek 3. Liczba bibliotek udostępniających częściowe zbiory na stronach domowych WWW.

Analiza wykazu stron WWW bibliotek w układzie wg miast pokazuje, że ilościowo dominują biblioteki byłych i obecnych miast wojewódzkich z największymi ośrodkami akademickimi, które najwcześniej uzyskały dostęp do Internetu i mają największe doświadczenie w tworzeniu, i udostępnianiu zasobów w sieci. Dużą aktywność w tworzeniu witryn WWW wykazały w ostatnim czasie biblioteki miast powiatowych, a nawet gminnych. W przeprowadzonym badaniu chodziło o pokazanie obecności polskich bibliotek w Internecie w poszczególnych regionach kraju oraz wyróżnienie najbardziej aktywnych bez oceny merytorycznej prezentowanej informacji na stronach WWW i stopnia wykorzystania zasobów sieci. A na tej podstawie nie można wnioskować o kondycji biblioteki. "Dostęp do Internetu to szansa wejścia w nowoczesny świat informacji. To tylko narzędzie, które odpowiednio wykorzystane może ale nie musi prowadzić do nowej jakości pracy i świadczonych usług oraz postrzegania tych placówek jako ośrodków nauki i kultury. Wykorzystanie tej szansy będzie zależeć od wykształcenia pracowników bibliotek, życzliwości władz uczelni, samorządów lokalnych oraz mecenatu Państwa w postaci przyznanego budżetu"102 . Poza jednak dostępem do źródeł informacji poprzez strony domowe WWW bibliotek akademickich coraz częściej liczne biblioteki oferują dostęp on-line do zagranicznych serwisów informacyjnych umożliwiających przeszukiwanie ogromnej ilości różnorodnych baz danych. Jest to szczególnie istotne dla baz nie wydawanych w postaci CD-ROM-ów oraz dla baz rzadko wykorzystywanych, których prenumerata byłaby nieuzasadniona ze względów finansowych. Biblioteki naukowe bowiem traktują Internet jako istotne wzbogacenie swojej oferty usług informacyjnych:
  • odnajdywanie i przeszukiwanie katalogów bibliotek na całym świecie;
  • identyfikacja różnego rodzaju baz danych dostępnych bezpłatnie;
  • gromadzenie adresów czasopism elektronicznych dostępnych w Internecie;
  • udostępnianie własnych publicznych baz danych.
Dla użytkowników z kolei jest to możliwość korzystania z baz zgromadzonych w sieci dzięki tylko odpowiedniemu oprogramowaniu na serwerze oraz dowolnej przeglądarce WWW, dostępnej praktycznie dla każdego systemu operacyjnego, bez zwracania uwagi na wymagania sprzętowe.


6.7.5. Dostęp do elektronicznych czasopism pełnotekstowych za pomocą linków do wybranych stron wydawców w kraju i zagranicą.

Elektroniczne pełnotekstowe wersje czasopism naukowych zorganizowane w formie sieciowo dostępnych baz danych stanowią jakościowo nowe narzędzie w pracy naukowej. Ułatwiają i przyspieszają pracę automatyzując dostęp do literatury naukowej. Takie pełnotekstowe bazy danych (czasopism elektronicznych) są udostępniane bibliotekom na podstawie umów licencyjnych, dlatego też dostęp do nich przez użytkownika biblioteki może następować tylko na terenie czytelni ze specjalnie przygotowanych komputerów. Jest on realizowany poprzez linki do głównych stron wydawców, producentów i tam przez linki do odpowiednich katalogów czasopism i dalej przez również połączenia hiperlinkowe do pełnych tekstów artykułów, które zachowują obok pełnej informacji tekstowej podobnej do wersji drukowanej układ edytorski oraz elementy graficzne, w tym wszystkie ilustracje i tabele lub bezpośrednio łączami do serwera, na którym są zgromadzone bazy danych, gdzie połączenia hiperlinkowe umożliwiają poruszać się po tekstach artykułów oraz przechodzić do artykułów wskazanych w odnośnikach. Pracownicy naukowi ponadto mają dostęp do baz z komputerów mieszczących się na terenie całej uczelni poprzez identyfikację hasła i adresu IP komputera. Dostęp dla potencjalnego użytkownika spoza budynku biblioteki nie jest możliwy, gdyż wiąże się z dodatkowymi nakładami finansowymi. W przyszłości jednak każdy użytkownik winien mieć zapewniony dostęp do informacji naukowej chociażby w sieci uczelnianej a następnie z dowolnego komputera wyposażonego w przeglądarkę WWW poprzez identyfikację nazwy użytkownika i hasła.
Dostęp do światowych serwisów można traktować przy dobrze rozwiniętych krajowych jako uzupełniającą możliwość, na którą środki są przeznaczane z granatów, czy innych programów.
Obok komercyjnych systemów informacyjnych w sieciach rozległych wiele instytucji udostępnia swoje bazy danych bezpłatnie ale np. ograniczają możliwość kopiowania przeglądanych materiałów. Należy jednak zaznaczyć, iż wielokrotnie nie są to bazy o ważnym znaczeniu dla nauki.


6.7.6. Dostęp do informacji różnych dziedzin oferowanych przez konsorcja bibliotecznego.

Bardzo powszechnym i cieszącym się zainteresowaniem jest dostęp do materiałów oferowanych przez biblioteki, które są członkami powstałych konsorcjów bibliotecznych. Łącząc się z innymi, biblioteki mają możliwość zyskania większej ilości potrzebnych informacji, dostępu do wielu różnorodnych baz danych, jak np. bazy pełnotekstowe czasopism elektronicznych oferowane przez Springer Verlag/Swets & Zeitlinger czy SwetsNet przy mniejszych nakładach finansowych. Dostęp taki powinien być możliwy dla użytkowników z terenu biblioteki poprzez linki do wybranych pozycji a także poprzez strony domowe bibliotek wyposażonych w połączenia hiperlinkowe do zakupionych baz danych. Dostęp podobnie jak w większości dokumentów pełnotekstowych wymaga od użytkownika korzystania z komputerów w czytelni. W przyszłości można by było pozwolić użytkownikowi na dostęp do czasopism i ich pełnych tekstów z każdego komputera na podstawie odpowiedniego hasła i identyfikatora. Mogłoby się to jednak wiązać z możliwością złamania praw licencyjnych.


6.7.7. Przeglądarki i formaty elektronicznych dokumentów pełnotekstowych w sieci.

6.7.7.1. Wide Area Information Servers - WAIS.

WAIS jest systemem, który dostarcza metod wyszukiwania informacji w bazach danych rozmieszczonych w całej sieci Internet. Bazy są organizowane w różny sposób i zbudowane z mniejszych systemów baz ale język zapytań używany w nich jest ten sam. Istnieje wiele dróg dostępu do WAIS, np. za pomocą oprogramowania klienta na lokalnym komputerze. Wówczas bazy danych WAIS mogą być wyszukiwane i przeszukiwane w całej sieci Internet. Często jednak oprogramowania klientów WAIS dostarczają listę baz danych, do której w każdej chwili można dodać nową. Istnieją także inne sposoby dostępu do baz, w których używa się Telnetu i Gophera. Dostęp ten jest także możliwy przy użyciu WWW a przeszukiwanie baz danych jest prowadzone przy użyciu kombinacji słów kluczowych. Natomiast poprzez zastosowanie protokołu Z39.50 zapytanie jest wysyłane do bazy danych, która zwraca listę dokumentów spełniających to zapytanie. Rezultaty wyszukania mogą być dalej zaawansowanymi metodami przeszukane i wyznaczone pliki transferowane do lokalnego komputera.


6.7.7.2. Gopher - umarły "świstak" a World Wide Web jego następca?

Zanim ekrany komputerów podłączonych do Internetu opanowały hipertekstowe strony WWW, swój okres świetności przeżył system prezentowania informacji Gopher (w Polsce określany jako "świstak"). Słowo to oznacza amerykański gatunek gryzonia, kopiącego tunele, podobnie jak kret, a zarazem osobę "na posyłki", przynoszącą na żądanie zamówione rzeczy. Obydwa te aspekty - zarówno "przynoszenie" zamówionych informacji z odległego komputera, jak i "krecie tunele" łączące serwery obsługujące tę usługę - odnaleźć można w sposobie działania systemu. Wydaje się on być znacznie uproszczonym przodkiem WWW, choć w rzeczywistości wynalezione były niemal równocześnie. Nawet idea WWW powstała nieco wcześniej. Jako pierwszy został zastosowany Gopher (1991 r. - University of Minesota) a rozpowszechnienie WWW nastąpiło dwa lata później, co wynikało z jego bardziej skomplikowanej prezentacji informacji.
Gopher pozwala przeglądać zasoby Internetu za pomocą drzewiastego systemu menu a po uruchomieniu klienta Gophera pojawia się (również przy WWW) główne menu domyślnego serwera ustalonego w konfiguracji programu, które składa się z szeregu wierszy tekstu opisujących, jeden po drugim, poszczególne pozycje menu. Podstawową cechą różniącą Gophera od WWW, gdzie ze względu na obecność w treści dokumentu odsyłaczy rozróżnienie takie traci sens - dokumenty mogą być równocześnie listami odsyłaczy do innych dokumentów. Owe "końcowe" dokumenty mogą być, podobnie jak w WWW, różnych typów. Podstawowym rodzajem dokumentu występującym Gopherze jest plik tekstowy. Podobnie jak WWW, Gopher jest systemem rozproszonym, tj. poszczególne pozycje z menu mogą odwoływać się do danych znajdujących się na zupełnie innych komputerach niż ten, z którego początkowo to menu załadowaliśmy. O ile jednak w WWW utworzenie takiego odwołania sprowadza się po prostu do umieszczenia odpowiedniego URL-a w treści dokumentu, a ewentualne połączenie z tym URL-em realizowane jest samodzielnie przez przeglądarkę (klienta) WWW, o tyle w Gopherze bierze aktywny udział serwer, i w jego plikach konfiguracyjnych trzeba opisać wszystkie niezbędne połączenia - właśnie owe "krecie tunele" łączące poszczególne serwery. W Gopherze nie ma prostego sposobu zapisu lokalizacji konkretnego dokumentu (takiego jak URL). Używanie Gophera wymaga posiadania odpowiedniego programu klienta na swoim komputerze i nawiązania połączenia z którymś z serwerów realizujących tę usługę. Instalowanie programu klienta Gophera pod systemem Windows jest pozbawione sensu bowiem możliwość czytania dokumentów z serwerów Gophera mają wszystkie przeglądarki WWW (dzięki URL-om typu "Gopher") Wobec ogromnego rozpowszechnienia serwerów i przeglądarek WWW Gopher niewątpliwie swoje najlepsze czasy ma już za sobą. Usługa ta powoli umiera: WWW zawiera wszystkie jej możliwości, ale na dodatek serwery WWW są znacznie prostsze i mniej pracochłonne w konfiguracji. Istnieją jeszcze jednak biblioteki na świecie i w Polsce, gdzie narzędzie to jest powszechnie używane. Jednak coraz częściej funkcjonują nadal, ale nie uruchamia się już nowych serwerów, a informacje z tych istniejących powoli przenosi się na serwery WWW. Być może za kilka lat z Gopherem spotykać się będzie można tylko w starych książkach o Internecie.


6.7.7.3. Formaty elektronicznych dokumentów pełnotekstowych dostępnych w sieci.

Pełne teksty artykułów z czasopism, dokumentów z magazynów, książek w wersji elektronicznej są udostępniane w postaci plików PDF, odczytywanych przez program Acrobat Reader firmy Adobe oraz plików RIF co z kolei wymaga zainstalowania programu RealPage firmy Catch Word. Dokumenty pełnotekstowe mogą być również udostępniane na stronach WWW w języku opisu HTML103 , który wywodzi się z języka SGML104 . Jest to język kreowania i adjustacji stron webowych, umożliwiający interpretację ustalonych wyróżników składniowych w dokumentach rejestrowanych w HTML. Wyróżniki składniowe określają min. sposoby formatowania tekstu (krój i czcionka), tabele, grafikę i łączniki z innymi stronami lub plikami. Język HTML odwołuje się do multimedialnych elementów grafiki, tekstu, dźwięku, animacji i obrazów wideo. Dokumenty HTML mogą być udostępniane przez bardzo różnorodne systemy i serwery.
W bibliotekach elektronicznych często zachodzi potrzeba udostępniania pełnotekstowych baz danych w Internecie. Powstaje problem jak zaimportować odpowiednie dane, jak przetworzyć zapytanie użytkownika do bazy danych formułowane na stronie HTML? Najczęściej dzieje się to przy wykorzystaniu interfejsu CGI105 , za którego pomocą są przesyłane do serwera WWW, gdzie jest uruchamiany skrypt, tłumaczący je na postać zrozumiałą dla bazy danych. Ta wybiera dane zgodnie z treścią zapytania i zwraca je -poprzez CGI - do serwera WWW, który w postaci strony HTML wyświetla je na komputerze. Skrypty CGI mogą być pisane w dowolnym języku, o ile tylko dadzą się wykonać w systemie operacyjnym. Może to być C/C++, Fortran, shell Unixa, Perl, itp.


6.7.8. Elektroniczne książki przyszłości.

6.7.8.1. Historia książki.

Historia książki sięga czasów Sumerów, kiedy to w roku 3500 p.n.e. rozpoczęli używać glinianych tabliczek. Tysiąc lat później w 2400 roku p.n.e. po raz pierwszy wykorzystano papirus jako materiał do zapisu a w 1041 roku w Chinach zbudowano pierwszą maszynę drukarską. Początek ery druku datuje się jednak na 1456 rok, kiedy to Gutenberg uruchomił pierwszą prasę drukarską. Niespełna rok później pojawił się w książkach kolor a pierwsza biblioteka powstała w 1800 roku w USA. Była to Biblioteka Kongresowa USA. Ponad 70 lat później, bo w 1874 roku Christopher Sholes wynalazł maszynę do pisania a w roku 1945 futurysta Vannavar Bush opisał "Memex" będący systemem pozwalającym przechowywać wszystkie książki świata w jednej ogromnej bibliotece. To właśnie jego wizja była pierwowzorem World Wide Web, której specyfikacja została stworzona 45 lat później przez Tim'a Berners'a i Europejskie Laboratorium Fizyki Cząsteczek. Do tego jednak czasu, bo w roku 1968 Ted Nelson stworzył pojęcia "hipertekst" i "hipermedia" a student Alan Kay wymyślił ideę DynaBook - przenośnego, interakcyjnego komputera osobistego o dostępności, która porównywalna była dostępności książki. Trzy lata później ruszył projekt Gutenberg (patrz Rozdział 4.1.) i w 1977 pierwsza poczta elektroniczna pod nazwą - Theorynet. Rok 1981 to wprowadzenie przez firmę IBM komputera klasy PC oraz realizacja projektu Xanadu, który miał na celu przede wszystkim stworzyć "literaturę dostępną poprzez sieć". 1984 rok to napisanie przez Parke'a Lightbown'a aplikacji, która umożliwiała korzystanie na komputerze z płyt CD, które do tej pory były używane tylko jako nośnik audio a także pojawienie się Macintosha, który od tej pory będzie podstawą elektronicznego składu tekstu i powstanie pierwszego dostępnego w wersji elektronicznej magazynu o fantastyce naukowej - FSFnet. Pierwsze książki elektroniczne - ich pojawienie datuje się na rok 1998.


6.7.8.2. Elektroniczne książki - modele dostępne na rynku.

Jeszcze do niedawna bibliofile mówili, że komputer nigdy nie zastąpi książki bowiem nie można wziąć go ze sobą, np. na plażę. Nie jest bowiem przenośny i jest zbyt mało komfortowy. Dzisiaj jednak tzw. książki elektroniczne (eBooks) są już dostępne na rynku amerykańskim co może spowodować, iż w niedalekiej przyszłości sztuka drukarska stanie się przeżytkiem. Przybrały formę zapisanego w formie elektronicznej tekstu, który każdy czytelnik może ściągnąć za pomocą Internetu i zapisać we własnej "książce-matce" - notebooku. Na ekranie może pojawić się dowolny tekst - od Biblii po podręcznik matematyki. Kolejne wirtualne kartki książki zawierające tekst i grafikę w kolorze czarnym na zielonym tle (niedługo mają się pojawić eBooks z czarnym tekstem na białym tle) mogą być przewracane albo poprzez naciśnięcie odpowiedniego przycisku albo dzięki dotykowemu ekranowi, który może być podświetlany. Niektóre eBooks potrafią obsługiwać format HTML, dzięki czemu istnieje możliwość umieszczenia w cyfrowo przetworzonym tekście internetowych odsyłaczy pozwalających na przechodzenie do odpowiednich witryn sieci. Poza tym księgarnia internetowa, w której można zamówić wybrany tytuł książki jest otwarta przez całą dobę. Pamięć takiego urządzenia jest w stanie pomieścić ponad 4000 stron książki standardowego formatu a bateryjne zasilacze wystarczają na około 20 godzin czytania. Do niektórych egzemplarzy dołączony jest pisak, który umożliwia sporządzanie notatek na marginesie czytanej książki. Dodatkową zaletą takiej książki jest jej cena, która wynosi od 280 dolarów do najdroższej około 1600 dolarów a w niedalekiej przyszłości ma być obniżona o 35 % dla cyfrowych podręczników szkolnych i materiałów naukowych a o 40 % czasopism i gazet codziennych.
Argumenty entuzjastów nowego medium nie trafiają do wszystkich. Sceptycy stwierdzają, że wydawnictwa nie są w stanie zapewnić komfortu oferowanego przez książki tradycyjne, które można wygodnie czytać w fotelu przede wszystkim ze względu na ich ciągle niską rozdzielczością ekranu oraz wagą. Najlżejszy bowiem eBook waży 340 gramów a więc znacznie więcej niż przeciętna 400-stronicowa lektura a czytanie tekstu odbywa się około 25 % wolniej niż tekst wydrukowany na papierze. W takiej sytuacji nikt nie zamieni tradycyjnych publikacji na eBooki. Zdają sobie z tego sprawę jednak producenci, którzy podjęli pracę nad "wywołaniem u klienta wrażenia, że nowe medium jest mu niezbędne i chciałby mieć do niego dostęp".106
Obecnie na rynku promocję swoich produktów rozpoczęły dwie firmy amerykańskie: SoftBook Press: książki SoftBook i NuvoMedia: książki RocketBook (Rysunek 4.). Obie książki elektroniczne swoim wyglądem przypominają nieco książkę w wydaniu kieszonkowym. Pierwsza ma wbudowany modem 33,6 Kb/s i możliwość podłączenia do linii telefonicznej, druga jest całkowicie zależna od komputera PC. W niedalekiej przyszłości konkurentem może stać się dla nich stworzony przez Dana Munyana pomysł elektronicznej książki EveryBook (Rysunek 4.), który jako jedyny wyposażony jest w dwa wyświetlacze LCD formatu A4, czego efektem jest nowa jakość wyświetlanego tekstu, grafiki i zdjęć. Odbiorcami EveryBooka mają być przede wszystkim studenci i naukowcy, którzy w codziennej pracy posługują się takim formatem kartek. Munyan jako format zapisu dokumentów, które będą czytane przez jego książkę wybrał PDF.



Rysunek 4. Elektroniczne książki.

Ostatnią rozsądną alternatywą tradycyjnego druku jest rozwiązanie zaproponowane przez zespół pracowników z Massachusetts Institute of Technology (MIT) po kierunkiem Josepha Jacobsona. Efektem projektu jest skonstruowanie elektronicznego papieru i atramentu (e-ink) (Rysunek 5.). Elektroniczny atrament składa się z mikroskopijnych kulek, z których każda ma pół grubości papieru lub 40 mikronów (0,04 mm) średnicy i jest na pół czarna i na pół biała. Miliony takich kulek zostaną zatopione na stronie książki, a przez ich obracanie uzyskamy strony, które będą wyglądały tak jak ich pierwowzory. Kulkami będzie się sterować za pomocą siatki drutów przewodzących i sterowanych przez komputer, który będzie znajdował się w grzbiecie książki. Zadaniem użytkownika będzie tylko wybranie tytułu a odpowiadający mu tekst pojawi się na stronach eBooka. Kolejny etap prac ma natomiast wprowadzić animowane ilustracje oraz możliwość wejścia w interakcję z komputerem przez czytelnika, pisanie na niej lub subskrybowanie gazety. Prototyp takiej książki ma być jednak dostępny dopiero za dwa lub trzy lata.



Rysunek 5. Elektroniczny atrament.

Początek strony   |   Spis treści   |   Poprzednia strona   |   Następna strona